Mesyna położona w północno- wschodniej części włoskiej wyspy Sycylii. Pełni także funkcję stolicy administracyjnej regionu w południowych Włoszech o nazwie Mesyna.
Mesyna
Mesyna – "brama do Sycylii"Mesyna (wł. Messina), położona w północno- wschodniej części włoskiej wyspy Sycylii. Pod względem zaludnienia jest trzecim co do wielkości sycylijskim miastem, liczącym 243, 252 mieszkańców. Pełni także funkcję stolicy administracyjnej regionu w południowych Włoszech o nazwie Mesyna. Samo miasto Mesyna położone jest w pobliżu Cieśniny Mesyńskiej (wł. Stretto di Messina), która oddziela Sycylię od pozostałej części Włoch, tzw. "Włoch właściwych". To właśnie tutaj na Odyseusza i jego żeglarzy czyhały dwa mitologiczne potwory morskie: Scylla i Charybda, atakujące z obu stron cieśniny. Nie bez powodu więc Mesyna nazywana jest przez miejscowych "Bramą do Sycylii".
Historia
Mesyna w czasach starożytnych nosiła nazwę Zancle (gr. ‘kosa’), nadaną przez Greków, jej prawdopodobnych założycieli. Nazwę tę miasto zawdzięcza nietypowemu kształtowi zatoki (przypominającemu kosę), nad którą jest położone. Warto podkreślić, iż jest to naturalna zatoka, samo miasto zaś ukształtowane jest niczym amfiteatr. Inne źródła mówią o istnieniu na tych terenach osadnictwa już w 756 r. p. n. e., a więc jeszcze przed przybyciem Greków. Nie ulega wątpliwości, że Mesyna przez wieki pozostawała miastem cenionym zarówno przez Starożytnych Greków jak i Rzymian, z powodu swojego strategicznego położenia. Dla Saracenów natomiast był to obiekt pożądania, który, nigdy przez nich niezdobyty, stał się zarazem symbolem wyznaczającym kres panowania Muzułmanów na wschodzie. W średniowiecznej Europie, Mesyna pełniła kluczową rolę, jako jedno z najważniejszych miast portowych w kraju. Z otwartymi ramionami witała strudzonych długą żeglugą wojowników i handlarzy, którzy chętnie przybijali do jej brzegów. Częstym jej gościem bywał m. in. król Ryszard Lwie Serce. Mesyna pozostawała drugim, po Palermo, najważniejszym miastem Sycylii oraz najbogatszym włoskim portem aż do XVII w., kiedy to utraciła swą pozycję na rzecz Katanii (wł. Catania). Ciągle jednak pozostaje wpływowym i ważnym dla całych Włoch ośrodkiem. Dziś statki wpływające do Mesyny błogosławi Najświętsza Dziewica, której posąg znajduje się w porcie.
Niestety, Mesyna zyskała niechlubny rozgłos "dzięki" katastrofom, które ją spotykały. Plaga dżumy została przywieziona do Europy na statku, który zatrzymał się właśnie w mesyńskim porcie. Kilkakrotnie miasto zostało zniszczone przez trzęsienia ziemi oraz wywoływane przez nie tsunami. Najbardziej ucierpiało w roku 1908, kiedy to w wyniku potężnego trzęsienia ziemi zniszczone zostało niemal całe miasto, a ponad 75 tys. mieszkańców straciło życie.
Podczas II wojny światowej Mesyna doświadczyła również bombardowania Aliantów (1943). Po tym zdarzeniu zaczęto określać ją "miastem duchów", ponieważ, jak nietrudno się domyślić, wielu mieszkańców opuściło ją w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia w okolicznych miasteczkach.
Zabytki
Odwiedzający Włochy turyści, powodowani chęcią zwiedzenia jak największej ilości zabytków, często pomijają atrakcje Mesyny. Ponieważ większość cennych historycznych budowli została zniszczona podczas wspomnianych kataklizmów, które dotykały miasto, naszym oczom pozostaje jedynie podziwianie zrekonstruowanych zabytków. Nie da się jednak zaprzeczyć, że nadal można poczuć ducha czasów, w których budowle te powstawały, który sprawia, że zabytki Mesyny, choć uległy zniszczeniu, po odbudowie ciągle potrafią zachwycać.
W pierwszej kolejności na uwagę zasługuje katedra, stanowiąca przykład architektury w stylu normańskim, wybudowana w 1197 r. Katedra słynie z największych w całym kraju organów. Natomiast w dzwonnicy znajduje się największy na świecie zegar astronomiczny. Dobrym pomysłem będzie odwiedzenie tego miejsca w samo południe, ponieważ każdego dnia o tej właśnie porze na imponującym zegarze rozgrywa się przedstawienie, ukazujące sceny związane z bogatą historią miasta, "odgrywane" przez mechaniczne figury, symbolizujące młodość, dojrzałość i starość.
Spacerując w okolicach portu warto zwrócić uwagę na wspomniany wcześniej posąg Najświętszej Dziewicy oraz zapoznać się z legendą, która mówi, iż mieszkańcy Mesyny otrzymali list napisany własnoręcznie przez Świętą Panienkę na wieść o ich nawróceniu. List, który stał się chlubą miejscowej ludności, podobno nadal istnieje. Co roku, podczas obchodów Wielkiego Piątku, odbywa się tzw. San Fratello: mężczyźni przebierają się za diabły i na przekór Marii, patronce miasta, biegają po ulicach miasta, grając głośno na trąbkach.
Ciekawym pomysłem będzie też odwiedzenie pobliskich wiosek rybackich, które nazywają się kolejno: Raj, Pokój i Kontemplacja. Najłatwiej dotrzemy do nich spacerując wzdłuż brzegu morza. Kolejna z wiosek, Torre Faro, słynie z 234 metrowego słupa wysokiego napięcia stojącego na plaży, jednego z dwóch najwyższych obiektów tego typu na świecie. Wybudowano go w 1948 r., aby linią przesyłową nad Cieśniną Mesyńską dostarczać prąd z Włoch na Sycylię. W Torre Faro nie można zapomnieć o zwiedzeniu angielskiej fortecy- średniowiecznej rzymskiej budowli odnowionej przez angielską marynarkę w 1799 r. Obecnie wewnątrz fortecy urządzono niewielką kawiarnię i bar, a w okresie letnim na plaży działa kino, gdzie "pod chmurką" można obejrzeć filmy studyjne. Ciekawostką jest fakt, iż z okolicznych plaż można dostrzec punkt, w którym Morze Jońskie łączy się z Tyrreńskim.
Sycylijska kuchnia
Będąc w Mesynie, grzechem byłoby nie skosztować specjałów tutejszej kuchni, szczególnie rozpływających się w ustach słodkości. Aromatyczną kawą i mrożoną granitą – deserem z kruszonego lodu – trzeba rozkoszować się powoli. Do tego przegryźć można sycylijską wersję pieczywa brioche. Popularne są także ciastka z serem ricotta czy ciastka z masy marcepanowej. Po posiłku mamy mnóstwo energii na całodniowe zakupy w handlowej dzielnicy miasta tuż przy Placu Cairoli (wł. Piazza Cairoli). Wieczorem zaś, w ramach odpoczynku po pełnym wrażeń dniu, warto odwiedzić jedną z licznych małych kawiarenek, by skosztować popularnych sycylijskich drinków: Limoncello lub Prosecco z grenadyną.
Zachęcamy więc do odwiedzenia "Bramy do Sycylii" – urokliwego i jedynego w swoim rodzaju miejsca!
Mesyna - region:
Wyspa Sycylia
Sycylia (Sicilia) – Włochy (Italia)Ponad dachami domów leniwie wstaje słońce. Przegląda się w błękitnych wodach zatoki, wkrada do winnic, niespiesznie zagląda w ciche uliczki, budząc do życia ruiny antycznych świątyń. Z mroku wyłania się majestatyczna sylwetka Etny. Powietrze ożywa słodkim zapachem cytryn, oliwnych gajów i kwiatów. "Jest to jedyna taka scenografia na świecie" - opowiadał o swoim pobycie na Sycylii Jarosław Iwaszkiewicz.
Sycylia – wyspa słońca
Położona w południowych Włoszech, Sycylia (Sicilia) o powierzchni 25 710 km² jest największą wyspą Morza Śródziemnego. Stolicą tej słonecznej, zamieszkiwanej przez około 5,1 mln mieszkańców wyspy, jest założone w XI wieku p. n. e. Palermo (Palermo), jedno z najstarszych miast regionu. Symbol Sycylii to znajdująca się w jej herbie Trinakria (starożytny symbol słońca) – trójnożna istota, której głowę zdobią węże, nogi zaś niczym promienie słoneczne zwrócone są w kierunku trzech opływających wybrzeża Sycylii mórz: Śródziemnomorskiego, Jońskiego i Tyrreńskiego.
Sycylia - historia wyspy
Wychowanemu na filmach o włoskiej mafii turyście, który po raz pierwszy odwiedza wyspę, słoneczna Sycylia wydaje się równie włoska jak znane na całym świecie pizza czy spaghetti. Kto jednak pozna bliżej fascynującą historię tego malowniczego regionu i jego liczne zabytki, szybko zauważy, iż klimat sycylijskich miasteczek tworzy niepowtarzalna mieszanka architektonicznych stylów, będących żywym świadectwem bogactwa jej historii.
Swe ślady pozostawili tutaj Fenicjanie, Grecy, Rzymianie, Arabowie i Normanowie, a od XVI wieku wyspa znajdowała się pod panowaniem Habsburgów. W skład
Sycylia - urlop pełen wrażeń
Miłośnicy spokojnych plaż i pełnych uroku zatoczek z pewnością znajdą coś dla siebie w jednej z licznie rozsianych wzdłuż wybrzeża niewielkich rybackich wiosek. Najpiękniejszą z nich jest położone u ujścia rzeki Mazaro Mazara del Vallo, jeden z głównych portów rybackich Sycylii. Wybudowane w XI w. miasteczko porywa nas w egzotyczny świat Sycylii rządzonej przez Arabów. Na wolących nieco bardziej aktywnie spędzać czas, czeka szeroki wybór wycieczek fakultatywnych, porywających przybysza w najciekawsze miejsca Sycylii. A tych jest wiele: od stolicy wyspy Palermo (Palermo), wciąż czynnego wulkanu Etny (Etna) i słynnych Syrakuz (Siracusa), po Katanię (Catania), Mesynę (Messina), Arygento (Agrigento), a dla wielbicieli Ojca chrzestnego, położone w głębi lądu Corleone - wioska, której nazwę rozsławił Mario Puzo, wybierając dla bohatera swej powieści - sycylijskiego mafiosa - nazwisko Corleone.
Kiedy pojechać?
Sycylia najpiękniejsza jest wiosną. Urlop warto więc zaplanować w tej właśnie porze roku. Wyspa urzeka wówczas pełnią śródziemnomorskiego piękna, świeżą zielenią, błękitem nieba i morza, a także zapachem kwitnących oleandrów. Średnie temperatury w kwietniu i maju wahają się w granicach od 12°C do 23°C, jest to więc idealny czas na zwiedzanie wyspy. Warto pamiętać, iż letni upał może nam je bardzo uprzykrzyć, średnie temperatury powietrza w lipcu i sierpniu przekraczają bowiem 30°C. Miłośnicy kąpieli morskich i sportów wodnych powinni na termin podróży wybrać wrzesień. Wówczas temperatury powietrza wahają się w granicach przyjemnych 20°C – 28°C, zaś temperatury wody są jednymi z najwyższych w ciągu roku (24°C). Jesień to na Sycylii czas zbiorów. Rosnące tu winogrona i pomarańcze kuszą nie tylko wybornym smakiem, ale także niezwykle niską ceną. Można się więc zajadać nimi do woli.
Sycylia - aktywny wypoczynek
Pobyt na Sycylii warto zaplanować tak, by zwiedzić choć kilka z jej najciekawszych zakątków. Pomogą w tym niewątpliwie organizowane już na miejscu wycieczki, wyspę można jednak zwiedzać także na własną rękę np. wypożyczając samochód lub skuter. Trzeba jednak pamiętać o zabraniu ze sobą prawa jazdy.
Mesyna (Messina) - brama Sycylii
[T}Przybywających na wyspę turystów wita położona w północno-wschodniej części Sycylii Mesyna (Messina). To założone niegdyś przez Greków miasto obecnie jest trzecim co do wielkości na wyspie oraz ważnym portem dla przypływających tutaj promów. Niestety spora część dawnej Mesyny została zniszczona podczas nawiedzających ją na początku XX wieku trzęsień ziemi, w związku z czym część tutejszych zabytków to jedynie rekonstrukcje zniszczonych podczas trzęsienia, starszych budynków. Atrakcją turystyczną Mesyny jest romańska katedra, w której wieży znajduje się największy na świecie mechanizm zegarowy. Jego figurki wprawiane są w ruch codziennie w południe. Jeżeli więc do portu przypłyniemy rano, warto poczekać na to wspaniałe widowisko spacerując po mieście lub też zwiedzając słynne Museo Regionale, w którym wystawione są obrazy Antonella z Messyny
i Caravaggia.
Taormina – perła Sycylii
Zwiedzanie wyspy warto rozpocząć od kilkudniowego pobytu w najsłynniejszym kąpielisku Sycylii – Taorminie, którą niegdyś zachwycali się wybitni twórcy literatury J. W. Goethe i D. H. Lawrence. Dziś, podobnie jak przed wiekami, Taormina zachwyca zarówno pięknem krajobrazu (u stóp miasta znajduje się przepiękny rezerwat zatoka wyspy Isola Bella (Baia della Isola Bella), zaś samo miasto rozpościera się malowniczo na stokach gór), jak i romantycznym urokiem taormińskich zabytków. Do najważniejszych należą doskonale zachowane pozostałości teatru greckiego (Teatro Greco) oraz wznoszące się nad miastem ruiny zamku. Wzdłuż obecnie zamkniętej dla ruchu samochodowego głównej ulicy Taorminy, zobaczyć można pochodzące z XV – XIX wieku liczne pałace, a na zmęczonych zwiedzaniem czekają zaciszne kawiarenki, serwujące przysmaki sycylijskiej, bogatej w owoce morza kuchni oraz lokalne czerwone marsalskie wino. Niestety w sezonie Taormina zamienia się w gwarny kurort, odwiedzany przez miliony turystów, w którym dość trudno znaleźć nocleg.
Etna (Etna) – wulkan wciąż tętniący życiem
Z Taorminy możemy udać się na jednodniową wycieczkę w kierunku Etny. Ten wciąż jeszcze czynny wulkan wznoszący się 3224m n. p. m. widoczny jest
z niemal każdego miejsca wyspy. Unoszący się nad jego kraterem dym przysparza wprawdzie zmartwień sejsmologom, obawiającym się kolejnej erupcji, dla turystów stanowi jednak nie lada atrakcję. Etnę najwygodniej zwiedzać samochodem. Wjechać można na wysokość 2000m n. p. m. W pogodny dzień rozciąga się stąd wspaniały widok na wyspę, zaś wygasłe kratery tworzą niezwykły księżycowy krajobraz.
Katania (Catania), Syrakuzy (Siracusa), Arygento (Agrigento) – architektoniczne perełki
Ze zboczy Etny udajemy się wprost do Katanii (Catania). To leżące u podnóża wulkanu sycylijskie miasto zachwyca przybyszów barokowym pięknem. Przechadzając się uliczkami starówki warto zajrzeć do kuszących przepychem swych fasad świątyń, w szczególności zaś do wspaniałej katedry Duomo di Sant'Agata.
Z barokowej Katanii już niedaleko do Syrakuz (Siracusa), miasta Teokryta i Archimedesa, centrum starożytnej Sycylii. W V w. p. n. e. Syrakuzy uchodziły za jedno z najludniejszych i najbogatszych miast wyspy. Dziś o dawnej świetności przypominają pozostałości greckich i rzymskich świątyń poświęconych Atenie i Zeusowi, amfiteatru, oraz słynącego z doskonałej akustyki kamieniołomu, zwanego Uchem Dionizosa, w którym dawniej więziono jeńców wojennych. Syrakuzy są także doskonałym świadectwem sycylijskiej mieszanki kultur i tradycji, łączenia się poprzez wieki tego co stare, z tym co nowe. I tak nieopodal pozostałości antycznych świątyń wznoszą się średniowieczne kościoły św. Mikołaja i św. Tomasza, zaś patronką miasta jest św. Łucja, która czczona jest tu podobnie jak ma to miejsce w Szwecji 13 grudnia.
Na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO podobnie jak Syrakuzy wpisane zostało także Arygento (Agrigento). Podróżując z Syrakuz w kierunku Palermo warto zboczyć do tego położonego nad morzem, pełnego antycznego uroku miasteczka, słynącego z zespołu starożytnych świątyń.
Palermo (Palermo) i Marsala (Marsala) – zachodnia część wyspy
Kto chce poznać historię Sycylii w pigułce powinien choć jeden dzień poświęcić na zwiedzenie jej stolicy – Palerma (Palermo). W tym mieście znajdziemy wszystko, począwszy od współczesnego gwaru, restauracji, sklepów i klubów, a skończywszy na zabytkach architektonicznych, odzwierciedlających wszystkie etapy bujnej historii Sycylii. I tak podziwiać możemy zarówno pozostałości murów rzymskich i punickiej nekropolii, jak i wzniesiony przez Normanów pałac królewski, w którego wnętrzu zachowały się ślady znacznie starszej arabskiej budowli, na której ruinach pałac ten został wzniesiony. Palermo zachwyca także ilością swych świątyń i pałaców, reprezentujących najrozmaitsze architektoniczne style od romańskiej katedry S. Rosalia, gotyckiego kościoła S. Agostino, renesansowego S. Maria dei Miracoli, aż po barokowy S. Matteo. Współczesne Palermo to także miejsce rozgrywek słynnego turnieju tenisowego WTA Tour.
Kilkudniowe zwiedzanie wyspy warto zakończyć pobytem w Marsali (Marsala). Sercem miasta jest Piazza della Repubblica, przy której znajdują się XVI-wieczny pałac i katedra. Marsala to jednak nie tylko zabytki. To właśnie tutaj produkowane jest słynne sycylijskie wino, posmakować można najlepszych śródziemnomorskich ryb, a także zobaczyć jak przez wieki pozyskiwano sól.
Sycylia - hotele, noclegi, dojazd
Sycylia może się poszczycić bogatą ofertą hoteli oraz pensjonatów, od tych ekskluzywnych w najbardziej znanych kurortach, po te niewielkie w zacisznych miejscach wyspy. Znajdą tu coś w przystępnej cenie zarówno rodziny z dziećmi, jak i pary spragnione romantycznych wrażeń, czy też zapaleni podróżnicy, wolący zwiedzać świat w pojedynkę. Dzięki dobrze rozbudowanej sieci dróg dotarcie do dowolnie wybranego zakątka wyspy nie powinno sprawić najmniejszych trudności. W większych miastach warto skorzystać ze stosunkowo taniej komunikacji miejskiej, zaś do wycieczek po wyspie najwygodniejszy będzie samochód. Punkty Rent a Car są niezwykle popularne i nie powinno być problemów z ich znalezieniem.
Sycylia posiada dwa lotniska – Palermo (w odległości 35 km od miasta) oraz Catania Fantanarossa (5 km na południe od Katanii). Ponadto na samą wyspę dostać się można promami odpływającymi do Mesyny (Messina) z Villa San Giovanni i Reggio di Calabria, lub skorzystać z promów relacji Neapol (Napoli) – Palermo (Palermo), Salerno (Salerno) – Palermo (Palermo), a nawet Genua (Genova) – Palermo (Palermo).
Sycylia – sport i rozrywka
Upragnione wakacje kojarzą się nam najczęściej z wylegiwaniem na ciepłej plaży i morskimi kąpielami. Sycylia słynie ze swych czystych piaszczystych
i żwirowych plaż, a także z dobrej jakości wody morskiej. To idealne miejsce dla uprawiania rozmaitych sportów wodnych z windsurfingiem i nurkowaniem na czele. Z wypożyczeniem potrzebnego sprzętu nie ma problemu niezależnie od miejsca, które wybierzemy na cel swego pobytu. Nawet amatorzy pod czujnym okiem instruktora mogą spróbować swych sił.
Sycylia – festiwale
Ten, kto wybierze się na Sycylię w lutym ma możliwość zobaczenia niezwykłego widowiska, jakim jest Sagra delle Mandore in Fiore (doroczne święto kwitnienia krzewów migdałowych) w Arygento (Agrigento). Od maja do czerwca odbywają się pokazy dramatu greckiego w teatrze w Syrakuzach (Siracusa), zaś na przełomie lipca
i sierpnia ma miejsce Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Taorminie (Taormina).
Sycylia – kulinaria
Sycylia jest rajem dla miłośników śródziemnomorskiej kuchni. Słynie przede wszystkim ze smacznych ryb (tuńczyka, miecznika, sardeli, anchois). Charakterystycznym sycylijskim daniem są tzw. arancini – smażone na oleju ryżowe kulki. Stąd pochodzą też wyśmienite eksportowane do wielu krajów czerwone pomarańcze. Sycylijczycy to mistrzowie lodowych deserów. Przebywając na Sycylii nie sposób nie skosztować granity - sorbetu stanowiącego mieszankę soków: cytrynowego, mandarynkowego, a także kawy, mięty, migdałów i jaśminu.
Mesyna - kraj:
Włochy
Gdy słyszysz "Italia" najczęściej stają ci przed oczyma weneckie gondole, rzymskie Koloseum, czy krzywa wieża w Pizie… na policzkach czujesz morską bryzę, a podniebienie rozkosznie smakuje południowych win.. Wielu – nie bez powodu - Włochy kojarzą się również z dobrą zabawą i świetną kuchnią. Niezależnie czy i ile razy byłeś już we Włoszech, wakacje spędzone na południu Europy to niezapomniane doświadczenie – zarówno dla weteranów podróży, zapalonych miłośników historii, jak i amatorów śródziemnomorskich uciech i zabaw. Dlatego zapraszam Was w wirtualną podróż po słonecznej Italii, pełną przygód, aromatu włoskich oliwek i smaku oregano… kto wie, być może któreś z was podczas tych wakacyjnych miesięcy przeniesie się na Półwysep Apeniński nie tylko w wyobraźni…Północ nie tylko dla narciarzy
Już na wstępie należy zaznaczyć, że włoskie Dolomity i Górną Adygę (zwaną również Południowym Tyrolem) kochają wszyscy – od miłośników górskich wędrówek, aż po wielbicieli zimowych sportów, którzy od pierwszego dnia lata zaczynają wypatrywać… pierwszych płatków śniegu! Tętniące życiem kurorty narciarskie, przystępne jak na Europę Zachodnią ceny, a przede wszystkim niezapomniana atmosfera – to wszystko sprawia, że sezon w Alpach trwa cały rok. Turyści chętnie zatrzymują się w Trydencie i pobliskich ośrodkach narciarskich, takich jak chociażby bogaty w różnorakie tradycje St. Ulrich, czy uzdrowisko Meran. Obie miejscowości bogate są w zabytki i atrakcje dla letników, dlatego wypoczynek w okolicach Trydentu to doskonały pomysł także podczas słonecznych miesięcy.
Kiedy już przedrzemy się przez pasmo cudownych Alp, czeka na nas przygoda z Wenecją, której chyba nikomu nie trzeba specjalnie reklamować. Philippe de Commynes – francuski dyplomata czasów oświecenia powiedział niegdyś: "Wenecja jest najwspanialszym z miast jakie kiedykolwiek widziałem, najbardziej gościnnym dla posłów i cudzoziemców, i rządzonym najmądrzej."I choć obawiam się, że gdyby Commynes żył w czasach obecnych o polityce (nie tylko weneckiej) wcale by się w takich superlatywach nie wysławiał, to jasnym jest, iż Wenecja – jak większość świetnych miast Półwyspu – nie straciła ani trochę ze swej gościnnej, międzynarodowej atmosfery.
Zwiedzając miasto koniecznie należy udać się w podróż gondolą, przespacerować się po placu św. Marka oraz "zaliczyć" rejs na oddaloną o zaledwie kilka minut jazdy tramwajem wodnym, pełną niespodzianek wysepkę Burano. Warto wiedzieć, że na tej liczącej około 4 tysiące mieszkańców wysepce nie znajdziemy dwóch domów pomalowanych na ten sam kolor. Kaprys? Wcale nie. Obecnie to lokalne władze decydują o barwach tynku domów prywatnych.
Przejeżdżając przez rejon Veneto (Wenecja Euganejska) nie sposób ominąć też Weronę i to nie tylko ze względu na słynny dom Julii. Werona to przede wszystkim tętniąca życiem stolica sztuki, bogata – nie tylko w przenośni, ale i dosłownie. Swój sukces miasto zawdzięcza korzystnemu usytuowaniu i sprzyjającym zawirowaniom historycznym. Już w starożytności stanowiło węzeł komunikacyjny, a w XIII wieku za czasów rządów rodu Scaligeri, Werona zasłynęła z zapierającej dech w piersiach architektury, co więcej wiele z powstałych wtedy budynków można podziwiać po dziś dzień. Ogromną część zabytków Werona zawdzięcza również Austriakom. To właśnie pod panowaniem austriackim rozwinęło się budownictwo wojskowe, w tym np. zamek św. Piotra.
Alpejskie kurorty, Wenecja i Werona to rzez jasna tylko część uroków północnej Italii. Dwutygodniowy urlop to stanowczo za mało by zwiedzić wszystkie interesujące zakątki regionu, ale wystarczająco by wypocząć w słonecznym blasku plaż i jednocześnie choć trochę oswoić się z włoską kulturą i historią. Na północy warto również odwiedzić Piemont, Lombardię i słynny Mediolan oraz Jezioro Garda – raj dla kajakarzy i amatorów sportów wodnych. Kwatery prywatne, apartamenty oraz kampingi znane są tam głownie z wyjątkowo przystępnych cen oraz przyjaznego otoczenia dla rodzin z dziećmi i młodzieży. Rozliczne parki rozrywki, zjeżdżalnie i rollecostery, a nawet delfinaria bez wątpienia uczynią wczasy we Włoszech pełnymi różnorakich atrakcji. W przypadku niepogody, czy "przesytu" miejscowymi atrakcjami, zarówno Piemont jak i Jezioro Garda to doskonałe punkty wypadowe dla wycieczek fakultatywnych, chociażby do wspomnianej wcześniej Wenecji, Werony, ale także do Rzymu. Ponadto Garda to jezioro graniczne, można więc wybrać się na wycieczkę do pobliskiej Lotaryngii.
Romantyczna Toskania i zabytkowy Rzym
Czas już jednak najwyższy opuścić rejony północy, bowiem na horyzoncie jawi się owiana legendą Toskania - Otoczona rozlicznymi urokliwymi wyspami, pełna zabytków, czaru i chyba najlepszych w całych Włoszech pizzerii. To właśnie w Toskanii, w miasteczku Massa powstała najdłuższa pizza świata – jej długość przekraczała 400 metrów!
Z przyzwoitej kuchni (i nie tylko!) słynie również Florencja – zwana perłą Toskanii i przez długie lata uważana za najpiękniejsze miasto całej Italii. Place, katedry, kościoły oraz fantazyjne wnętrza są wynikiem pracy wielu artystów inspirowanych niezwykłą atmosferą miasta.
Rejon w dużej mierze utrzymują turyści. Noclegów należy szukać głównie w kwaterach prywatnych, apartamentach i luksusowych willach. Hotele przypominają raczej małe pałacyki niż turystyczne molochy – otaczają je bajeczne parki i ogrody, a atmosfera tam panująca pozwala poczuć się jak w swoim własnym toskańskim domu. Malownicze krajobrazy Toskanii zachęcają nie tylko do wycieczek samochodem, czy autokarem, ale również.. rowerem! Godną polecenia wydają się okolice miejscowości Cecina – jej położenie sprawia, że podczas spędzonego tam urlopu, na pewno nie będziemy się nudzić. Charakteryzują ją bowiem nie tylko piękne widoki i cudowna plaża. Oddalona jest niecałą godzinę drogi od wspomnianej wyżej Florencji i kilkanaście minut od innego cudownego miasta Toskanii – Livorno, jednego z największych włoskich portów.
Niezależnie ile dni spędzilibyśmy w Toskanii, zawsze pozostanie nam pewien niedosyt i poczucie, że wczasy upłynęły zbyt szybko. By więc osłodzić nieco gorzkie pożegnanie, tuż po opuszczeniu krainy artystów i smakoszów wina, zapraszam do miejsca, do którego podobno doprowadzi nas każda droga…
Jednodniowa wycieczka do Rzymu to absolutne minimum, jakie należy przeznaczyć na zwiedzanie miasta, które obok miast Hellady stanowi kolebkę kultury współczesnej Europy. Rzecz jasna niemożliwym jest by zobaczyć wszystkie ciekawe zakątki w przeciągu 24 godzin, nawet przy założeniu, że podczas rzymskiej doby nie śpimy i nie jemy, a z miejsca na miejsce przemieszczamy się omijającym korki helikopterem. Jednak jak w każdej europejskiej stolicy, tak i w Rzymie znajdziemy tak zwane miejsca obowiązkowe, które absolutnie każdy turysta zobaczyć powinien. Bez wątpienia należy do nich Koloseum, Kaplica Sykstyńska, watykański plac św. Piotra, czy Hiszpańskie Schody. Warto też pamiętać o polskich akcentach stolicy Italii, takich jak aleja marszałka Piłsudskiego, czy ulica Adama Mickiewicza.
Najlepszą porą na wycieczkę do Rzymu wydaje się być lato – i choć upał może trochę doskwierać, zwłaszcza w południe, to jednak warto przyjechać tutaj właśnie podczas wakacji. Wielu mieszkańców opuszcza wtedy miasto – korki są więc zdecydowanie mniej uciążliwe, a dodatkowo każdego tygodnia odbywa się minimum jedna ciekawa impreza na świeżym powietrzu, jak np. uwielbiany przez turystów (i nie tylko) Rome Wine Festiwal. Sam św. Paweł pisał w liście do Tymoteusza: Samej wody już nie pij, używaj natomiast po trosze wina ze względu na żołądek i częste twe słabości
Wracając jednak do spraw organizacyjnych… Jak dotrzeć do Rzymu, czy Toskanii, jeśli nie podróżujemy samochodem? W pobliżu Rzymu znajdują się dwa duże lotniska – Fiumicino i obsługiwane również przez tanie linie lotnicze Ciampino. Z obydwóch miejsc łatwo dotrzemy do centrum – jeśli nie taksówką, to koleją, bądź metrem.
Południe dla wielbicieli błogiego lenistwa
Południe Włoch to rejon najcieplejszy i otoczony atmosferą błogiego lenistwa. Kalabria to sam czubek Apenińskiego buta. Region położony jest między dwoma morzami – Jońskim i Tyrreńskim. Jeśli szukasz miejsca, które zapewni Ci nieco spokoju i prywatności, Kalabria jest z całą pewnością idealnym miejscem na wypoczynek. Nie zawiodą się też esteci – południe Półwyspu Apenińskiego posiada bowiem niezwykłe malownicze i czyste wybrzeże. Niewielkie miasteczka otaczają góry – Monte Pollino, Sierre, Sila i Aspromonte, a od strony morza - wyspy eolskie. Kalabria słynie również z uprawy oliwek i specyficznej, niezwykle pikantnej kuchni. To właśnie stąd pochodzi bakłażan, czy czerwona cebula. Jednak w okolicy próżno szukać hałaśliwych kurortów i zatłoczonych hoteli – Kalabria to rejon niemalże dziewiczy – także turystycznie. Wizyta na południu Włoch to za każdym razem niezwykła przygoda, można tu odkrywać - niemalże w nieskończoność – niezwykłą roślinność, górskie szlaki, morskie jaskinie i zabytki – pamiętające czasy starożytnych Greków i Rzymian.
Wisienką na naszym włoskim torcie będzie jednak nie Kalabria, a Sycylia – miejsce, gdzie można kompletnie zapomnieć o bożym świecie. Wypoczynek tam to prawdziwa uczta.. przede wszystkim dla ciała. Otwarte do samego rana bary i dyskoteki, ekskluzywne drinki, wyborne wino i szerokie, piaszczyste plaże – czego chcieć więcej? Zdecydowana większość hoteli (a nawet apartamentów) wyposażona jest w sporej wielkości baseny, a podawane tam przekąski sprawią, że będziecie chcieli tam spędzać całe dnie. Noce bowiem zarezerwowane są na szaleńczą zabawę w rytm latynoskiej muzyki. Ta największa wyspa Morza Śródziemnego już w starożytności zwana była – nie bez powodu – spichlerzem Italii. To stąd importowano zboże i… niewolników! Od dawien dawna był to również punkt strategiczny umożliwiający podboje w Afryce.
Na turystów czekają tu nie tylko ekskluzywne hotele (m. in. w Gardini Naxos, Taoriminie), ale także cało mnóstwo zabytków tak z czasów greckich jak i panowania Normandów. Zapewne warto wybrać się na wycieczkę do stóp Etny i przespacerować się historycznymi ulicami Palermo. Jednak miłośników odkrywczych podróży lojalnie ostrzegam – wycieczki dookoła wyspy planować można zawsze… byle nie w sierpniu. Jest to pora, kiedy temperatura sięga zenitu i jeśli już spędzamy urlop na Sycylii – lepiej zadowolić się hotelowymi uciechami i licznymi kąpielami w morzu. Upały podczas podróży bywają doprawdy uciążliwe.
Jedziemy na wycieczkę
Niestety wyobrażeniem o skąpanej w słońcu Sycylii kończymy naszą wirtualną podróż po Italii. Jestem pewna, że nie jednemu z Was przyśni się dziś rzymskie Koloseum, toskańskie winnice, weneckie gondole i wybrzeże Kalabrii. Jednak najpiękniejsze nawet marzenia nie dorównują prawdziwym obrazom Półwyspu Apenińskiego, nie oddają w pełni panującej tam atmosfery – zabawy i serdeczności. Każdego, kto dysponuje, choć kilkoma dniami wolnego czasu (niezależnie, w jakiej porze roku) szczerze do Włoch zapraszam, bo – jak zdążyliście się przekonać – każdy znajdzie tu zakątek, gdzie poczuje się jak w raju.




































































